Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O-radiator-owywanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O-radiator-owywanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 lutego 2011

Chłodzenie GeForce 6700XL - ukończone!

Brzydkie i wykonane w pośpiechu doraźne chłodzenie tej grafy przeszło rewitalizację:) Po pierwsze, poprawiony został design oraz wyrównane podstawy gęstych radiatorów pamięci:


Kształt został nadany przy użyciu dużej szlifierki pasowej. Po drugie, poprawiony został radiator sekcji zasilania - wcześniejszy był nieco za duży i odklejał się. Wyrównane zostały mniejsze radiatory, oraz powstały dodatkowe "maluchy" - na pojedyncze chipy. Wszystkie (z wyjątkiem tych pamięciowych) zostały pomalowane na czarny połysk:

Po malowaniu wygładzone zostały podstawy radiatorków, ściernym papierem wodnym 1000. Potem przyszła najprzyjemniejsza część zabawy - montaż:) Zastosowana została cienka taśma termoprzewodząca 3M.



Tak natomiast prezentuje się karta w pełnym rynsztunku:

Co dała ta zmiana chłodzenia? Temperatury ~35 stopni przy podkręceniu rdzenia z 525 do 630 MHz i pamięci z 550 do 665 MHz, z zachowaniem zupełnej stabilności:)
LINK

niedziela, 9 stycznia 2011

6700XL - nowe chłodzenie w akcji

GPU tej czerwonej karty jest teraz schładzane do temperatury 23˚C (pod obciążeniem około 30˚C). Mocowanie Aerocoola wykonane z kawałka aluminiowej blachy grubości 3 mm.

Obecnie cooler nie jest jednak ustawiony idealnie pośrodku rdzenia - kolidował z gniazdami PCI na płycie głównej. Niemniej dwumilimetrowe przesunięcie nie zakłóciło jego pracy, i bez problemu wszystko mieści się w obudowie komputera:


Żeby nie być gołosłownym, zamieszczam screeny z furmarka i GPU-Z, gdzie doskonale widać temperatury GPU:

czwartek, 6 stycznia 2011

Daj dobry przykład - wyczyść swój komputer!

Z racji częstej wymiany i modyfikacji podzespołów, komputer mój przeleżał ostatni miesiąc na biurku, bez obudowy. Niestety, taka swoboda wiąże się z konsekwencjami. Cała płyta główna była mocno zabrudzona, mnóstwo kurzu dostało się we wszystkie zakamarki. Lśniące niegdyś radiatory procesora i chipsetu stały się po prostu brudne. Pusta obudowa stojąca w kącie, również zebrała warstwę brudu. Należało więc jakoś to wszystko ogarnąć. Pomogła mi ściereczka z mikrofibry i patyczki higieniczne, a do zmycia past termoprzewodzących najlepszy i najtańszy - aceton.
Na zdjęciu - świeżo wyczyszczona płyta główna, na której można (wreszcie) dokładnie obejrzeć zestaw jaskrawych radiatorów, zamontowanych dwa miesiące temu:

Wreszcie sfotografowałem też chłodzenie spodu procesora, zmajstrowane z radiatora laptopa (Amilo Pro). Na odcinku, gdzie heatpipe mógł dotykać zakończeń lutów, został naklejony pasek taśmy termo bez odklejania papieru.

Wracajmy do tematu; Scythe Mugen I z procesora i Thermalright HR 05 SLI zostały umyte w płynie do naczyń za pomocą szczoteczki do zębów:) Tu muszę zaznaczyć, że aluminiowy Mugen był dużo bardziej "odporny" na mycie niż niklowany HR 05.
Pora na czyszczenie pozostałych elementów, czyli wszystkich wentylatorów, dysków, pamięci, karty graficznej (zwłaszcza układu chłodzenia), zasilacza oraz samej obudowy. Po zamontowaniu wszystkiego na swoim miejscu, kable zostały "poukładane" i skrępowane opaskami (wiem, ładu w tym nie ma, ale długość kabli nie pozwalała na wymyślne układanie, głownie chodziło głównie o to żeby nie wystawały z obudowy). Przy tej okazji, zamontowałem sobie wcześniej już pokazywane, czerwone katody - jedną w listwie nad Mugenem, drugą nad przednim wentylatorem obudowy.

Na prawym zdjęciu wprawne oko zauważy nabyty w cenie 3 zł ozdobny grill biohazard:)
Tutaj widać neony podczas pracy (zdjęcie nieco rozmyte i przejaskrawione, ale widać chociaż co oświetlają):

Zatem czyńmy porządki w swoich komputerach! Odwdzięczą się one niższymi temperaturami pracy i będą cieszyć oko każdego, zamiast odstraszać kłakami kurzu:)

niedziela, 21 listopada 2010

Odświeżanie starszych sprzętów

Korzystając z weekendu postanowiłem przygotować mój stary, domowy sprzęt do podrasowania. Niestety, mając na wszystko tylko jeden cały dzień, ograniczyłem się na razie do: szybkiego uporządkowania zawartości dysku (czytaj: format), wyczyszczenia wnętrza obudowy, oraz tego, o czym warto tu w ogóle pisać - modernizacji chłodzenia. Pierwszy do zmiany był radiator chipsetu mojej KT3V. Taki był początkowo:
A taki jest teraz:
No dobra, wiem że należało się spodziewać czegoś bardziej szałowego, aczkolwiek obecny radiator jest dwa razy wyższy niż wcześniejszy, ma dużo lepsze użebrowanie, ma wypolerowaną podstawę oraz dzieli go od chipsetu pasta Arctic Ceramique (pod poprzednim był standardowy glut). Jeśli zdobędę wydajniejsze chłodzenie w to miejsce - wtedy znowu wymienię:) To na razie tyle, jeśli chodzi o płytę główną - dalsze kombinacje nastąpią najwcześniej za 2 tygodnie...
Gwiazdą wieczoru jest czteroletni Radeon 9600 Pro. Standardowo chłodzony pasywnie, niegdyś nieco podkręcony na stałe poprzez modyfikację BIOSu... Tak oto skromnie się prezentował przed operacją:

Zatem trzeba znaleźć coś, z czego zrobimy nowe chłodzonko... gdzieś tu miałem jakieś radiatory...
W ręce wpadł mi niebieski wachlarzyk Zalmana (widać jego skrawek na zdjęciu powyżej) , do którego zgubiłem jedno mocowanie (o tym później), oraz takie dwa niskie radiatorki:
Ten srebrny jest z jakiejś karty graficznej pokroju GF2MX200, czarny natomiast z procesora i486 DX2 (!). Co ważne, oba są regularnej budowy, z których bardzo łatwo wyciąć kilka mniejszych, identycznych. Po dwóch godzinach zabawy z piłka do metalu i papierem ściernym, sprawa wygląda tak:
Teraz szlifowanie i polerowanie podstaw (super lustra nie robiłem - brak czasu...):
Używałem tutaj wodnych papierów ściernych 600 i 1000, a następnie rzadkiej, białej pasty polerskiej. I po:

Wróćmy teraz do niebieskiego wachlarzyka. Za jego utrzymanie na rdzeniu karty graficznej odpowiadają dwie śrubki z nakrętkami, oraz swego rodzaju "kanapka" wokół wystającego rdzenia. Jest to kwadrat z samoprzylepnej taśmy termo, do którego przykleiłem przycięty kawałek papieru, i na niego znów klejąca taśma termo. Takie rozwiązanie ustabilizowało i dodatkowo przykleiło radiator:)
Śrubki szczęśliwie udało się wsunąć w wycięcia w wachlarzu i zablokować nakrętkami... Niestety wymusiło to lekkie przekręcenie radiatora:
A teraz pozostało tylko przyklejenie radiatorów pamięci, przy pomocy taśmy termoprzewodzącej. Finalne foty: